I spotkanie w Białymstoku Inauguracja „Przedsiębiorczej Kobiety” 22.01.10
22 stycznia odbyło się pierwsze spotkanie w ramach projektu Przedsiębiorcza Kobieta w Białymstoku. Oto relacja jednej z uczestniczek spotkania, notabene od niedawna również pełnoprawnego członka Studenckiego Forum BCC.
To nie był kolejny zlot feministek pod hasłem ‘’ ŁĄCZMY SIĘ PRZECIWKO MĘSKIEMU SZOWINIZMOWI’’, ani plotkarskie spotkanie przy herbatce i ciasteczkach. Można powiedzieć, że nasza Przedsiębiorcza Kobieta ruszyła z wielkim tupnięciem, aczkolwiek bez zbędnych ambicji i roszczeń.
Była to wersja demo tego, co się dopiero będzie działo. Generalnie- fajnie, że spotkanie było bezpłatne, a uczestniczki miały możliwość dowiedzieć się czegoś o biznesie jako takim, ale też Studenckim Forum nie tylko jako organizatorze PK. Poznały procedury rekrutacyjne i kryteria doboru kandydatów. Na przykładzie Sfu można było dowiedzieć się jak działa pion HR.
Widać koordynator zadbał, aby kobiety nie czuły się odosobnione i prowadzeniem spotkania- panelem dyskusyjnym zajęli się przystojni młodzieńcy w garniturach.
Dała tu o sobie znać PR’owa skłonność do przyciągania uwagi, a czerwony krawat prowadzącego skupiał wzrok niejednej niewiasty. Jeżeli nie słuchały- przynajmniej robiły wrażenie skoncentrowanych na temacie prelekcji;)
Catering był, jaki był- ale był smaczny i po pięciu minutach ciepłe fornetti zniknęło ze stołu.
Po przerwie nastała burza mózgów i piękne panie zarzucały biednego konferansjera swoimi sugestiami odnośnie kobiety w biznesie jej cech, wad i zalet.
Z prelekcji dr Anny Augustyn zapewne niejedna z każda z miłych Pań wiele wyniosła, dla mnie osobiście najważniejsze z tego co powiedziała to ta myśl, że jednak musimy być tą ‘‘szyją w związku’’ i umieć ustalić hierarchię wartości, nauczyć się wybierać to co dla nas cenniejsze. Biznes i kariera są ważne, ale kobieta ma być na tyle mądra i silna, aby umieć zrezygnować i czasem się poświęcić w imię ‘’ czegoś’’- ważniejszego.
W przerwie między prelekcjami czas umiliła nam fantastyczna flecistka, dzięki której odprężyłyśmy się i wyciszyłyśmy.
Siedząc z boku zauważyłam częste spojrzenia pań w kierunku stolika na którym stały pięknie opakowane flakony perfum, czuło się też tę dozę rezygnacji kiedy okazało się że to nie są podziękowania za udział w konferencji,
a jedynie wersje pokazowe.
Pocieszeniem dla nich stała się loteria fantowa na której można było wygrać inne perfumy tej samej marki, ale tez karnety do kina, wizytę w salonie kształtowania sylwetki, książki, kubki, kalendarze.
Błoga, dziecinna radość z otrzymania prezentu przyćmiła chyba wszystkie niedociągnięcia, które wbrew szczerych chęci organizatorów na pewno się pojawiły i sądzę, że zachęciła do przyszłych spotkań przy cieplutkim fornetti i kawusi wymieszanej z dozą wiedzy biznesowej o charakterze merytoryczno-praktycznym.


Comments (2)





Miałem okazję być jednym z przedstawicieli płci mniej pięknej obecnych na spotkaniu. Serce rośnie widząc tyle kobiet z biznesowym zacięciem
Czekamy na kolejne spotkania z cyklu PK…:) w równie imponującym gronie i tak samo miłej atmosferze!